Archiwa kategorii: Bez kategorii

tarta cukiniowa

Cukiniowa tarta z ciasta francuskiego z dodatkiem sera błękitny lazur

Uwielbiam lato i letnie gotowanie!

To właśnie w lato jest dostęp do świeżych i pachnących warzyw i owoców, korzystam z tego w pełni. Moja letnia kuchnia jest sezonowa, szybka i pachnąca.

Cukiniowa tarta z ciasta francuskiego z dodatkiem sera błękitny lazur- to właśnie takie danie. Sezonowe- bo z cukinią, szybkie- bo jej przygotowanie zajmuje ok. 40 minut, pachnące- cukinią, serem, bazylią, a że jest jeszcze smaczne- to trzeba samemu się przekonać :)

Składniki:

  • 1 opakowanie mrożonego ciasta francuskiego,
  • 2-3 nieduże cukinie,
  • ok. 100 g sera błękitny lazur,
  • 3 jajka,
  • 6 łyżek jogurtu naturalnego,
  • sól,
  • pieprz,
  • czosnek,
  • bazylia,

Przygotowanie:

  • ciastem francuskim wykładam wyłożoną wcześniej pergaminem i nasmarowaną tłuszczem formę na tartę,
  • cukinie dokładnie myję, obieram i kroję na plastry o szerokości ok 0,5 cm,
  • plastry cukinii układam na cieście francuskim,
  • ser kroję w drobną kostkę i posypuję nim ułożone cukinie,
  • jajka, jogurt i przypraw (dopraw do smaku) przekładam do plastikowego pojemnika i mieszam na jednolitą masę przy użyciu trzepaczki blendera,
  • gotową masą jajeczno- jogurtową wylewam na wierzch tarty,
  • piekę w piekarniku nagrzanym do 180 stopni i włączoną funkcją termoobiegu przez ok 25-30 minut.

Smacznego! :)

Przepis bierze udział w akcji:
Lekkie i szybkie dania na upalne dni

ciastka owsiane z lemon crude

Kokosowe ciastka owsiane z lemon crude

Powoli wracam do gry ;) a raczej do rzeczywistości. Na dobry początek zachęcam do wypróbowania poniższego przepisu na ciastka owsiane. Ich przygotowanie jest szybkie ale i magiczne- na pewno spodoba się małym pomocnikom ;). Później te ciasteczka znikają również szybko, w magicznych, niewytłumaczalnych okolicznościach ;)

Ciastka owsiane to jedna z moich ulubionych przekąsek. Te kokosowe owsiane ciastka z dodatkiem lemon crude to po prostu pychotka. Zapraszam!

Składniki (na ok 12 dużych ciastek):

  • 1 szklanka płatków owsianych,
  • 1 szklanka wiórków kokosowych,
  • 1 szklanka mąki owsianej,
  • ¾ szklanki cukru trzcinowego,
  • 3 łyżki lemon crude,
  • 110 g masła,
  • 50 g miodu,
  • 2/3 łyżeczki sody oczyszczonej,
  • 1 łyżka wrzącej wody,

Przygotowanie:

  • W misce łączę płatki owsiane, z wiórkami, mąką i cukrem,
  • W garnuszku z grubym dnem podgrzewam masło z miodem i lemon crudem,
  • W niedużej szklance sodę oczyszczoną zalewam łyżką wrzątku i dokładnie, ale krótko mieszam,
  • Rozmieszaną sodę dodaję do garnuszka w którym podgrzewa się masło z miodem i lemon crudem, w efekcie czego masa znacznie zwiększa swoją objętość i zamienia się w pianę,
  • Pianę intensywnie mieszam, a następnie zalewam nią składniki przygotowane w misce,
  • Z wymieszanego ciasta formuję kule o wielkości ½ pięści, które układam na blaszce w sporych odstępach,
  • Kule ciasta spłaszczam,
  • Ciastka piekę ok. 15 minut w piekarniku nagrzanym do 170 stopni z włączonym termo obiegiem,
  • Ciastka wyjmuję z piekarnika i pozostawiam na blaszce do ostygnięcia,
  • Kiedy ostygną można je zjeść, albo przechowywać przez kilka dni w pojemniku.

Smacznego! :)

Przepis bierze udział w akcji:


Walentynkowe menu

wakacje

Moja-owsianka pakuje walizki- czas na wakacje!

Wszytko ma swój czas… i każdy ten czas jest Nam bardzo potrzebny. Czas wakacji, urlopów to czas regeneracji, odpoczynku, ale także nowych  miejsc, wrażeń, zapachów, smaków, dźwięków i widoków.

Przyszedł i dla mnie czas by wypocząć, naładować baterie i złapać wiatr w żagle.

Przez jakiś czas nowe przepisy nie będą pojawiały się na blogu, choć może pojawi się jakiś wpis, ale bardziej około kulinarny albo rodzinny, zapraszam do zaglądania.

Zapraszam też do przeglądania i wypróbowywania dodanych już przepisów, oraz na porcje nowych smaków i pomysłów już we wrześniu!

Pozdrawiam! :)

dżem z aronii i jabłek

Dżem i sok z aronii i jabłek

Jeszcze nie tak dawno, choć chwilę temu już, jako młoda żona stwierdziłam, że na pewno  żadnych przetworów to ja robić nie będę, i już! No bo po co, skoro jak chcę to wszystko mogę sobie kupić. Niby racja, dziś też wszystko mogę kupić, a mimo to stałam się wielką fanką przetworów.

Przez całe lato i wczesną jesień spędzam długie godziny na właściwym przygotowaniu słoików, przebraniu owoców i przygotowywaniu dżemów. Co się zmieniło? Tak ogólnie to nic, bo nadal wszystko mogę kupić, ale zmieniła się moja świadomość. Jeśli chcę jeść zdrowo i świadomie, to najlepiej wiem co jest w dżemie, który sama przyrządzę, 100 % pewność że owoce lub warzywa nie rosły przy ruchliwej autostradzie mam kiedy sama je zerwę lub kupię u lokalnego rolnika.

To co kiedyś było dla mnie udręką, dziś jest przyjemnością.

Zapraszam na dżem z aronii, jak już pisałam to nie jest łatwy owoc, ze względu na swój cierpki smak, jednak ze względu na niesamowite właściwości aronii naprawdę warto je jeść. Aronię warto mieszać z innymi owocami, dzięki czemu możemy zneutralizować jej smak.

Ważne (dla mnie) właściwości aronii:

  • obniża ciśnienie,
  • usuwa złogi złego cholesterolu z żył,
  • ma działanie przeciwutleniające,
  • zmniejsza skutki napromieniowania np. od telefonu komórkowego czy też telewizora,
  • wzmacnia naczynia krwionośne,
  • pomaga usuwać z organizmu toksyny, itp.

Składniki na ok. 5 szt 300 ml słoików dżemu+400 ml soku:

  • 2 kg aronii,
  • 1 kg jabłek,
  • 1 kg cukru,

Przygotowanie:

  • aronię i jabłka dokładnie myję,i jeśli trzeba przebieram,
  • aronię wrzucam do dużego garnka,
  • jabłka obieram i kroję w niedużą kostkę, wrzucam do aronii,
  • owoce zasypuje cukrem i odstawiam na ok 20 min.
  • po tym czasie stawiam garnek na kuchence i gotuję dżem ok. 1 godziny,
  • dżem zostawiam do wystygnięcia na całą noc,
  • rano ponownie stawiam garnek na kuchence i gotuję ok 1 godziny, po tym czasie zlewam do przygotowanych butelek sok a dżem wyłączam,
  • kiedy dżem przestygnie miksuję go blenderem i ponownie stawiam na kuchence,
  • od tego czasu dżem gotuję jeszcze ok. 30- 40 minut, stale mieszając,
  • po tym czasie dżem przekładam do przygotowanych słoików, które odstawiam do góry dnem do wystygnięcia, a następnie pasteryzuję ok 20 minut w piekarniku nagrzanym na 110- 120 stopni.

Smacznego :)

lemoniada z cytryn i limonek

Lemoniada z cytryn i limonek

Wygląda na to, że największe fale upałów powoli opuszczają nasz kraj. Napoje pilnie potrzebne do ochłodzenia zdają się przestawać być potrzebne…. a jednak nie!Upały mijają, ale letnie orzeźwienie ciągle przecież jest nam potrzebne.

Proponuje jako weekendowy napój lemoniadę z cytryn i limonek która nie tylko chłodzi ale i świetnie orzeźwia. Jeśli upały nie doskwierają już tak bardzo, rezygnuję po prostu z dodawania do lemoniady kostek lodu.

Tak przygotowaną lemoniadę przechowuję w lodówce i często po nią sięgamy w ciągu dnia.

Składniki (na ok 1 litra napoju):

  • 4 szklanki wody mineralnej gazowanej, lub niegazowanej,
  • 2 cytryny,
  • 3 limonki,
  • 1- 2 łyżki miodu,
  • szczypta imbiru,

Przygotowanie:

  • cytryny i limonki myję dokładnie a następnie je turlam,
  • z 1 cytryny i 2 limonek wyciskam sok i przelewam do dzbanka,
  • dodaję wodę, miód i imbir i dokładnie mieszam,
  • pozostałą cytrynę i limonkę kroję w plastry i dodaję do napoju,
  • przechowuję w lodówce, przed podaniem mieszam.

Na zdrowie! :)

shake

Shake śmietankowo- bananowo- orzechowy

Część dalsza mojego weekendowego śniadania. Bardzo polecam, bo shake śmietankowo- bananowo- orzechowy jest słodki, zimny, kremowy- po prostu przepyszny.

Rano wypiliśmy go z trochę roztopionymi lodami- dzięki temu nie był taki zimny i był fantastyczny. Popołudniu zrobiłam go ponownie, tym razem z podwójną porcją bardzo zmrożonych lodów- w takiej wersji shake jest super orzeźwiający. Jedliśmy go łyżkami jako super chłodzący deser. Idealny na aktualne upały.

Jeśli jeszcze nie macie w zamrażarce swojego zapasu mrożonych bananów w plastrach, to czas najwyższy go przygotować. Mrożony banan jest świetnym dodatkiem do wszelkiego rodzaju koktajli i napojów chłodzących: świetnie je zagęszcza i dobrze chłodzi. Polecam!

Składniki ( 2-3 porcje):

  • 100 ml lodów śmietankowych,
  • 1 mrożony banan (w plastrach),
  • 1- 2 duże łyżki masła orzechowego (zależy jak bardzo słodki efekt chcemy uzyskać),
  • szklanka zimnego mleka,

Przygotowanie: wszystkie składniki wkładam do blendera kielichowego i miksuję kilka chwil, podaję natychmiast.

Smacznego :)

Przepis bierze udział w akcji:

Lato w pełni!

DSCN3927

Okrągłe cukinie nadziewane kaszą gryczaną, kiełbasą, cebulą i pieczarkami

Uwielbiam cukinię, w każdej postaci. Warto korzystać z sezonowych, lokalnych polskich warzyw- takie są najzdrowsze i zawierają najmniej chemii. Nie ma lepszego czasu na cukinie niż teraz, ja cukiniowy czas wykorzystuje maksymalnie :).

Tym razem przedstawiam cukinię w mięsnej odsłonie, ze względu na zróżnicowane upodobania rodzinne ;-). Zapewniam jednak, że bez dodatku mięsa farsz także jest znakomity- wypróbowałam!

Okrągłe cukinie ujęły mnie swoim wyglądem- są przeurocze. Zawsze kiedy je widzę w sklepie nie waham się ani chwili przed zakupem. Zaś nadziewana: kaszą gryczaną, kiełbasą, cebulą i pieczarkami, okrągła cukinia nie dość, że rewelacyjnie wygląda, to jeszcze  smakuje obłędnie- gorąco polecam!

Składniki na ok. (5-6 sztuk):

  • 5-6 cukinii okrągłych,
  • 1 woreczek kaszy gryczanej,
  • 1 średnia laska dobrej kiełbasy,
  • 0,5 kg pieczarek,
  • 1 średnia cebula,
  • 2-3 łyżki masła klarowanego,
  • 1/3 szklanki wody,
  • przyprawy: sól, pieprz, czerwona papryka, czosnek,

Przygotowanie:

  • Kaszę gotuję w osolonej wodzie,
  • ugotowaną kaszę przekładam do dużej miski, do której dodam pozostałe składniki farszu,
  • cukinie dokładnie myję i osuszam, w odległości ok. 1-2 cm od ogonka odcinam nożem górną część cukinii,
  • łyżką (u mnie jest to łyżka do lodów) wydrążam wnętrze cukinii, tak aby zostało ok. 1 cm brzegu, uważając przy tym aby nie zrobić dziury :-D ,
  • cukinie układam w naczyniu żaroodpornym,
  • z kiełbasy dokładnie ściągam skórkę i kroję ją w drobną kostkę, po czym podsmażam ją na patelni ok. 5 minut,
  • cebulę kroję w kostkę, krótko podsmażam na patelni, na maśle klarowanym,
  • do cukinii dodaję pokrojone w plastry pieczarki i duszę ok 20 minut- do miękkości,
  • łącze wszystkie składniki farszu, przyprawiam i mieszam,
  • farszem ciasno nadziewam wnętrze cukinii i na koniec przykrywam je odciętą górną częścią, (ab,y odcięta część cukinii nie spadała, łącze ją dodatkowo wykałaczką),
  • cukinie zapiekam przykryte folia aluminiową ok 30- 40 minut,
  • podaję po chwilowym ostudzeniu.

Smacznego :)

Przepis bierze udział w akcji:
Cukinia 2014

DSCN3865

Zupa krem ziemniaczano- porowa z orientalną nutką i grzankami

W niedzielę zapowiedzieli się Nam goście, na godzinę 11. Ni to śniadanie, ni to obiad, głowiłam się co przygotować. Nie miałam pomysłu, stanęło na tym że będzie zupa, syta sałatka i deser. Sałatka- pełna improwizacja, deser- od razu do głowy wpadł mi pudding chia z dodatkami i na tym stanęło. Co do zupy długo nie miałam pomysłu, postanowiłam zaryzykować.Wybrałam ziemniaki- bo to smaczna klasyka i pora, aby odejść lekko od połączenia ziemniaków i cebulki. Pomysł na dodatek imbiru i cytryny pojawił się w trakcie przygotowywania zupy.

Zupę- szumnie nazwaną przeze mnie „kremem ziemniaczano- porowym z orientalną nutką”, robiłam po raz pierwszy, więc teoretycznie ryzykowne jest jej polecanie…. Niemniej jednak gorąco polecam, w końcu jest przetestowana na rodzinie i na gościach, którym bardzo smakowała.

Ziemniaki, dzięki zapieczeniu i rozmarynowi mają niezwykły aromat. Zupa z poniższego przepisu dzięki imbirowi i skórce
z cytryny ma bardzo ciekawy, lekko orientalny smak, co przełamuje ziemniaczaną mdłość. Krem ma bardzo gęstą konsystencję, jeśli ktoś uzna, że zbyt gęstą- wystarczy dolać przegotowanej wody
i zamieszać.

Ziemniaki to produkt, który raczej zawsze w domu jest, młode ziemniaczki to sezonowy rarytas. Ziemniaki, szczególnie młode jadam razem ze skórką, ze względu na to, że takie są po prostu zdrowsze, o ile oczywiście przestrzega się pewnych zasad, tj:

  • kupujemy  je w pewnym miejscu np. od zaprzyjaźnionego rolnika,
  • wybieramy ziemniaki młode, ładne i dojrzałe,
  • dokładnie się je myje, a nawet szoruje, i usuwa ewentualne oczka, pędy.

Zapraszam więc na zupę z pospolitego ziemniaka w niepospolitej odsłonie! :)

Składniki na zupę (dla ok. 6 osób):

  • 1,20 kg ziemniaków młodych,
  • oliwa z oliwek,
  • 1 duży por,
  • 2 łyżki masło klarowane,
  • 1 łyżka domowej bulionetki,
  • ok, 1,50- 2 litry wody,
  • przyprawy: rozmaryn, pieprz, sól, imbir,
  • łyżka soku z cytryny,
  • skórka otarta z 2 cytryn, z 1 cytryny do dekoracji,

Na grzanki:

  • 1 bagietka,
  • masło,
  • czosnek,
  • ser żółty,

Przygotowanie zupy:

  • młode ziemniaki myję dokładnie i szoruję (nie obieram),
  • kroję je na mniejsze kawałki i układam w naczyniu żaroodpornym,
  • ziemniaki przyprawiam solą i rozmarynem,
  • piekę w piekarniku ustawionym na ok 200 stopni ok. 40 minut,
  • upieczone ziemniaki przekładam do garnka, zalewam wodą tak aby były przykryte, dodaję bulionetkę i gotuję ok 15 minut,
  • pora oczyszczam, odcinam zieloną część, białą część kroję
    w talarki,
  • na patelni rozpuszczam masło i podsmażam na nim pokrojonego pora, ok 5 minut,
  • podsmażonego pora dodaję do ziemniaków i gotuję kolejne 10 minut,
  • przed końcem gotowanie przyprawiam, a następnie zupę miksuje blenderem,
  • do zupy ścieram skórkę z cytryny i dodaję sok, całość mieszam,
  • podaję na ciepło, zupę dekoruję startą skórką z cytryny.

Przygotowanie grzanek:

  • bagietkę kroję, smaruję masłem i rozgniecionym czosnkiem, przykrywam serem żółtym,
  • piekę w piekarniku ok, 10 minut, aż się ser rozpuści i lekko zarumieni.

Smacznego :)

Przepis bierze udział w akcji:

To my! młode kartofelki